Mniej więcej 30-40 lat temu bardzo popularna w naszym kraju była turystyka wspomagana autostopem. Wtedy czymś zupełnie naturalnym było zgarnięcie stojącego na poboczu nieszczęśnika z kciukiem błagalnie wyciągniętym w górę, w nadziei, że ktoś się ulituje i zatrzyma. Z czasem ten sposób podróżowania zaczął tracić na znaczeniu, z kilku przyczyn. Po pierwsze, upowszechnił się samochód, jako środek lokomocji, na który kiedyś mało kogo było stać, po drugie wiele osób decyduje się na podróż pociągiem, lub autokarem, szczególnie jeśli to większa, zorganizowana grupa podróżników. No i ostatnia kwestia, chyba najważniejsza – bezpieczeństwo. Niestety, żyjemy w takich czasach, że niczego nie można do końca być pewnym, z jednej strony autostopowicze często obawiają się tego, co może ich spotkać ze strony kierowców, z drugiej sami kierowcy nigdy nie mogą być pewni, czy pięknej autostopowiczce nie towarzyszy ukrytych w krzakach 3 kolegów, którzy planują się porwać na nasze zdrowie, życie i mienie. A szkoda, bo to ciekawy sposób nawiązywania nowych znajomości i spędzania długich podróży w miłym (z reguły) towarzystwie.

Comments are closed.